Czy system obrony przeciwrakietowej działa?

Czy system obrony przeciwrakietowej działa?

dodano 2 czerwca 2007

Oto krótki przegląd testów naziemnego systemu przechwytywania rakiet w środkowej fazie lotu (Ground Missile Defense), którego element ma zostać umieszczony w Polsce.
Wynikiem jest remis: 6 prób nieudanych versus 6 prób zakończonych zniszczeniem imitacji rakiety. Ale diabeł tkwi w szczegółach…

Testy 1-5: od 1999 do 2001 roku.
W trzech testach udało się przechwycić "wrogą" rakietę (a raczej makietę), dwukrotnie antyrakieta minęła się z celem[1].

Test 6: 15 marca 2002 r.
Imitacja międzykontynentalnej rakiety balistycznej została przechwycona w środkowej fazie lotu. Trzydzieści minut po odpaleniu z Vanderberg w Kaliforni zderzyła się z prototypem antyrakiety wystrzelonej z Wysp Marshalla. Rakieta symulująca wrogi atak była zmodyfikowaną wersją rakiety Minuteman, skonstruowanej na początu lat 60. Towarzyszyły jej trzy balony, które miały zmylić system obrony przeciwrakietowej[1]. Sekretarz obrony USA przyznał, że ewentualni przeciwnicy będą używali znacznie bardziej skomplikowanych sposobów na oszukanie systemów naprowadzania, dlatego warunków testu nie można uznać za realistyczne[2].
Według Związku Zaangażowanych Naukowców, zwiększenie liczby mylących balonów do trzech nie zwiększyło trudności problemu odróżnienia wrogiej rakiety od "wabika" (decoy), ponieważ balony zbyt mocno różniły się od rakiety. Ponadto, tak jak w poprzednich testach, zlokalizowanie celu było możliwe dzięki temu, że w centrum dowodzenia wiedziano, w jaki sposób fałszywe obiekty będą widoczne dla radarów; założenie, że taka wiedza byłaby dostępna w czasie prawdziwego ataku jest co najmniej optymistyczne[3]. Wróg mógłby zadbać o to, żeby "wabiki" były "widziane" przez systemy wykrywające i naprowadzające w taki sam sposób jak rakieta balistyczna.

W maju 2002 roku administracja Busha ogłosiła, że utajni informacje na temat celów namierzanych przez system obrony przeciwrakietowej. Jest to zrozumiałe, ponieważ dotychczasowym imitacjom wrogich rakiet towarzyszyły "wabiki", które były łatwe do odróżniania od celu ataku, co stawiało pod znakiem zapytania realizm przeprowadzanych prób. Trudno sobie wyobrazić, żeby prawdziwy wróg używał takich obiektów "mylących", które mówiłyby czujnikom naprowadzającym "jestem fałszywką, nie widzisz jak bardzo różnię się od prawdziwej rakiety?!". Więcej na ten temat na stronie Związku Zaangażowanych Naukowców.

Test 7: 14 października 2002 r.
Ponownie udało się przechwycić imitację rakiety balistycznej w środkowej fazie lotu. Tak jak poprzednio, towarzyszyły jej trzy mylące "wabiki"[4].

Test 8: 11 grudnia 2002 r.
Test nieudany: pocisk przechwytujący nie odłączył się od rakiety wznoszącej (booster rocket)[5].

Test 9: 16 grudnia 2004 r.
Test nieudany: w wyniku "nieznanej anomalii" rakieta przechwytująca nie została wystrzelona. Był to pierwszy test, w którym użyto nowej rakiety wznoszącej zaprojektowanej specjalnie dla celów systemu obrony przeciwrakietowej[6].

Test 10: 14 lutego 2005 r.
Test nieudany. Obiekt symulujący atak wystrzelono z bazy w Kodiak na Alasce; rakieta przechwytująca umieszczona na Wyspach Marshalla nie oderwała się od ziemi, ponieważ zawiódł naziemny system wsparcia[7].

Test 11: 1 września 2006 r.
Pocisk przechwytujący wystrzelony z bazy wojskowej w Kaliforni zderzył się z imitacją rakiety o dużym zasięgu odpalonej w Kodiak na Alasce. Była to kolejna próba systemu przechwytywania rakiet balistycznych w środkowej fazie lotu[8].

Test 12: 25 maja 2006 r.
Test nie doszedł do skutku, ponieważ imitacja rakiety nie dotarła do obszaru, który był w zasięgu systemu przeciwrakietowego[9]. Pocisk przechwytujący umieszczony w bazie w Vendenberg w Kaliforni nie został odpalony.

Testy systemu przechwytywania rakiet w środkowej fazie lotu są wciąż na etapie pierwszych, ostrożnych eksperymentów z użyciem imitacji rakiet i łatwych do rozpoznania obiektów, które miałyby zmylić obronę. Zdaniem wielu naukowców nawet udane próby nie dowodzą, że system będzie skuteczny w warunkach prawdziwego konfliktu zbrojnego.
Warto zdać sobie sprawę z tego, że Stany Zjednoczone nie rozwijają tego systemu dlatego, że jest skuteczny i potrzebny, lecz z powodu silnej politycznej presji ze strony Białego Domu i firm zabiegających o kontrakty na zbrojenia. W tej sytuacji obrona przeciwrakietowa po prostu musi działać; dla amerykańskich podatników wydawanie miliardów dolarów z budżetu na bezużyteczne żelastwo byłoby czymś niewyobrażalnym. Dlatego zadaniem Pentagonu jest przekonanie opinii publicznej, że, po pierwsze, system będzie dobrze chronił Amerykę i, po drugie, jest się przed kim bronić. I jedno, i drugie jest mocno wątpliwe.

Michał Augustyn

Powrót do strony głównej.

Literatura
3. "Chronology of Missile Defense Tests", Union of Concerned Scientists, (brak daty).
4. "Missile intercept test successful", U.S. Department of Defense, 14.10.2002.
5. "Missile defense test conducted", Missile Defense Agency, 11.12.2002.
6. "U.S. Missile Defense Test Fails", Washington Post, 16.12.2004.
7. "US missile defence test flounders again", New Scientist, 15.02.2005.
8. "US missile defence test >>success<<", BBC News, 01.09.2006.
page_revision: 8, last_edited: 1181506482|%e %b %Y, %H:%M %Z (%O ago)
Jeśli nie zaznaczono inaczej, Zawartość tej strony dostępna jest na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.