Kiedy papież mówi coś, czego mówić nie powinien...

Nożyczki w ruch, czyli co zrobić, kiedy papież mówi to, czego mówić nie powinien?

dodano 15 maja 2007

"Rzeczpospolita" w wydaniu z dnia 15 maja informuje w krótkiej notce, że w czasie swojej wizyty w Brazylii papież Benedykt XVI potępił markizm, który jego zdaniem przeżywa renesans w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej. Nie mam powodu, żeby w tę relację powątpiewać: oficjalna nauka Kościóła katolickiego zawsze stała w opozycji do marksizmu, który w religii widział narzędzie kontroli społeczeństw. Lubię jednak uważać się za dociekliwego czytelnika, takiego co to nie zadowala się jednym źródłem informacji, nawet tak nobliwym jak "Rzeczpospolita", więc postanowiłem sięgnąć po prasę zagraniczną, żeby potwierdzić relację polskiej gazety.

Kolejny raz nie zawiodłem się, "New York Times" już w tytule nie pozostawia wątpliwości: "Papież oskarża kapitalizm i marksizm". Widać zatem, że "Rzeczpospolita" napisała prawdę, co nikogo nie powinno dziwić, w końcu jest gazetą niezależną i rzetelną (rzecz jasna, w granicach zdrowego rozsądku), a jej dziennikarze brzydzą się kłamstwem i namiętnie piętnują demagogię różnej maści populistów. Może i przeoczyli część wypowiedzi Benedykta XVI, może nawet i ważną, ale któż nie popełnia błędów - nawet papież powie czasem coś, co nie nadaje się do druku.

Do podobnego wniosku doszli redaktorzy "Gazety Wyborczej", którzy wybrnęli z tej przykrej sytuacji stosując zręczny manewr. Zamiast, jak "Rzeczpospolita" przepołowić przemówienie papieża w krytycznym miejscu i opublikować tylko prawomyślną część, wycięli z jego przemówienia i marksizm, i kapitalizm, zostawiając mało znaczące ogólniki ("to wiara, a nie jakaś ideologia polityczna, ustrój społeczny czy gospodarczy, uczyniła z Ameryki Łacińskiej kontynent nadziei.").

Tylko "New York Times" swobodnie przytacza wypowiedzi Benedykta XVI, być może dlatego, że słowa papieża mają w Stanach Zjednoczonych mniejszą wagę niż u nas, a zatem wygłoszona przez niego krytyka dominującego systemu gospodarczego raczej nie wzbudziła za oceanem rezonansu, jaki mogłaby wywołać w Polsce. Twórcy największych polskich dzienników uznali zatem, że lepiej posłuchać papieża jednym (prawym) uchem lub udawać, że się go wcale nie słyszy niż narażać na krytykę kapitalizm, nieustannie na łamach tych dzienników opiewany.

Nie wydaje mi się, żeby warto było szczególnie uważnie wsłuchiwać się w to, co głowa kościoła katolickiego ma do powiedzenia na temat systemów społeczno-gospodarczych, ale żeby domknąć ten temat przytoczę kilka cytatów z przemówienia Benedykta XVI zamieszczonych w "NYT":
Zarówno kapitalizm, jak i marksizm obiecywał wskazanie ścieżki wiodącej do stworzenia sprawiedliwych systemów; [obie ideologie] deklarowały, że kiedy systemy te powstaną, będą funkcjonowały samodzielnie. I ta ideologiczna obietnica okazała się fałszywa. [Marksizm] pozostawił ponure dziedzictwo ekonomicznego i ekologicznego zniszczenia (tylko to zdanie pojawiło się także w notce "Rzeczpospolitej" - M.A.). [Kapitalizm poniósł porażkę] w zmniejszaniu dystansu między bogatymi i biednymi i spowodował budzącą zmartwienie degradację godności człowieka poprzez narkotyki, alkohol i zwodnicze iluzje szczęścia".

Michał Augustyn

Literatura
1. "Benedykt XVI o marksizmie", Rzeczpospolita (online), 15.05.2007.
2. "Papież w Brazylii: Wiara to nie ideologia", Gazeta Wyborcza/Gazeta.pl, 14.05.2007.
3. "The Pope Denounces Capitalism and Marxism", The New York Times, 14.05.2007.
Tagi strony: kapitalizm marksizm papież
wersja strony: 2, ostatnia edycja: 1197055804|%e %b %Y, %H:%M %Z (%O temu)
Jeśli nie zaznaczono inaczej, Zawartość tej strony dostępna jest na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.