Nasz sukces - ich śmierć

Nasz sukces - ich śmierć

dodano 21 kwietnia 2007

"Dziennik" - "Polacy złapali w Iraku 100 terrorystów", 19.04.07
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=148&ShowArticleId=41007

Streszczenie
Tomasz Butkiewicz pisze o udanej obławie polskich i brytyjskich żołnierzy na irackich rebeliantów prowadzonej w ramach operacji "Czarny Orzeł", która rozpoczęła się na przełomie marca i kwietnia w Diwaniji, niedaleko bazy polskich wojsk.
Rzecznik polskiej dywizji informuje, że "podejrzani o terroryzm i działalność w grupach zbrojnych to przede wszystkim obywatele Iraku" (cyt. za T.B.). W czasie akcji skonfiskowano duże ilości broni i amunicji.
"Przeczesywanie Diwaniji - choć powodujące utrudnienia dla mieszkańców - będzie najprawdopodobniej trwało jeszcze około tygodnia" - podaje "Dziennik".
Cytowany przez gazetę Janusz Zemke z SLD wyraża radość z efektów operacji i tego, że po polskiej stronie nie zginął dotąd żaden żołnierz.

Komentarz
Rzecznik Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe używa wobec schwytanych Irakijczyków określenia "podejrzani o terroryzm", ale "Dziennik" bez skrupułów nazywa ich "terrorystami"; dla redaktorów tej gazety jest jasne, że jeśli polskie wojska pojmały kogoś w Iraku to musi być to terrorysta. Jednakże racja, która czasem lubi leżeć pośrodku, jest tym razem zupełnie gdzie indziej. Pojmani ludzie należeli najprawdopodobniej do grupy szyickich rebeliantów, którzy sprzeciwiają się okupacji Iraku przez obce wojska, więc są takimi samymi terrorystami jak na przykład Polacy, którzy zbrojnie przeciwstawiali się okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.
To czy brutalna akcja zbrojna na terenie obcego państwa zasłuży na miano "przeczesywania" czy "pacyfikacji" zależy oczywiście od tego, z którą stroną konfliktu sympatyzujemy. Na uwagę zasługują ci zmarli, których zamordował wróg: "Dziennik Online" publikuje dzisiaj (21.04) na głównej stronie informację o tym, że w Diwaniji zginął polski żołnierz[1]. Próżno szukać na stronach tej gazety lamentu nad losem mieszkańców Diwaniji, którzy "znosili utrudnienia" w związku z operacją "Czarny Orzeł", na przykład o cywilu, którego życie zostało poważnie utrudnione przez zgon spowodowany ostrzałem z amerykańskiego czołgu[2], nie mówiąc o dziesiątkach innych zabitych i rannych[3]. Takie drobnostki nie interesują "Dziennika" i innych polskich mediów głównego nurtu; można o nich poczytać w zagranicznej prasie, a po polsku na stronie prowadzonej przez arabistów (Arabia.pl).

Michał Augustyn

Literatura
1. "Zdalnie odpalona mina zabiła polskiego żołnierza", Dziennik Online, 21.04.07. -> http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=41243
2. "Diwanija: Starcia wojsk z szyickimi bojownikami trwają", Arabia.pl, 08.04.07. -> http://www.arabia.pl/content/view/288789/2/
3. "'Operation Black Eagle' swoops into Iraqi city", Toronto Star, 07.04.07. -> http://www.thestar.com/article/200690
Tagi strony: irak ofiary terroryzm wojna
wersja strony: 4, ostatnia edycja: 1177951116|%e %b %Y, %H:%M %Z (%O temu)
Jeśli nie zaznaczono inaczej, Zawartość tej strony dostępna jest na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.